wtorek, 12 stycznia 2016 14:15

W tym tygodniu w Kinie KOSMOS: Córki Dancingu, Słaba płeć

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Córki dancingu

Brawurowy debiut reżyserski Agnieszki Smoczyńskiej. Nagrodzony w Gdyni film, jakiego w polskim kinie nie było. Dwie nastolatki – Złota i Srebrna – lądują w środku tętniącego muzyką, mieniącego się światłami neonów i cekinów świata warszawskich dancingów lat 80. Dołączają do muzyków zespołu Figi i Daktyle i z dnia na dzień stają się sensacją nocnego życia stolicy. W rolach głównych w „Córkach Dancingu” widzowie zobaczą niezwykle uzdolnione aktorki młodego pokolenia: Michalinę Olszańską i Martę Mazurek. Wspierają je gwiazdy polskiego kina w nowych, zaskakujących wcieleniach – Kinga Preis jako królowa sceny disco, Magdalena Cielecka w roli striptizerki o pseudonimie Boskie Futro, rozgrzewającej do czerwoności bywalców PRL-owskich dancingów i Jakub Gierszał jako wirtuoz basowego brzmienia. W tle pulsuje rytmiczna muzyka zespołu Ballady i Romanse oraz najpopularniejsze szlagiery lat 70. i 80. – od „Byłaś serca biciem” Andrzeja Zauchy i „Bananowego songu” grupy Vox po nieśmiertelne „I Feel Love” Donny Summer w brawurowym wykonaniu samej Kingi Preis.

SŁABA PŁEĆ

To lekka komedia romantyczna z Olgą Bołądź, do obejrzenia której w szczególny sposób zachęca portal wp.pl – czyli dlaczego warto zobaczyć ten film
1. Komedia romantyczna o wojnie płci
Film Krzysztofa Langa to rzadki w polskim kinie przykład komedii romantycznej, która zarazem jest ciekawym komentarzem społecznym, w tym przypadku, do toczącej się każdego dnia wojny płci. Wojny, w której nie ma zwycięzców.
Zosia, główna bohaterka filmu, jest wrażliwą i nieco zagubioną dziewczyną, która w pracy zamienia się w korporacyjnego wampira. Konieczność codziennej walki o pozycję w pracy oznacza rywalizację z mężczyznami na nierównych zasadach. Dlatego jest bardziej męska niż niektórzy jej koledzy. Czy jej postawa zmieni się, gdy Zośka dostanie kopa w pracy, a na horyzoncie pojawi się facet?
2. Szczery obraz pracy w polskiej korporacji
O tym, jak trudno jest zrobić film o pracy w korporacji, przekonał się boleśnie Krzysztof Zanussi. Jego „Obce ciało” zebrało cięgi za film o świecie, którego nie ma.
„Słaba płeć”, której scenariusz jest oparty na motywach powieści „Suka” Katarzyny Grygi, unika wad filmu Zanussiego. W ciekawy i dowcipny sposób puentuje hierarchię w polskich korporacjach, które niby dostosowały się do zachodnich standardów, ale zachowują swój specyficzny „klimat”, świetnie oddany w dialogach i zabawnych gagach.
3. Operatorem jest twórca obrazu „Notting Hill”
Co łączy: „Notting Hill”, „To właśnie miłość”, „Cztery wesela i pogrzeb” i„Słabą płeć?”. Operator Michael Coulter. Twórca zdjęć do największych brytyjskich hitów zgodził się pracować dla Krzysztofa Langa. Coulter rozpoczął swoją karierę w latach 80. W 1995 roku za zdjęcia do „Rozważnej i romantycznej” otrzymał nominację do Oscara. Gwiazdy, z którymi pracował to m.in.: Hugh Grant, Julia Roberts, Colin Firth, Emma Thomson, Liam Neeson, Kate Winslet, Robin Williams, Helen Mirren czy Helena Bonham Carter. Teraz przyszedł czas na polskich aktorów.
4. Doborowa obsada
Jeśli o aktorach mowa, pierwsze skrzypce w filmie gra Olga Bołądź, która spisała się na piątkę z plusem. Z lekkością zbudowała złożoną postać.
Na uwagę zasługują też inni świetnie dobrani aktorzy. Piotr Adamczyk, Marieta Żukowska, Marieta Żukowska, Katarzyna Figura, Piotr Głowacki, Marian Dziędziel. Wszyscy spisali się na medal.
5. Ola Gintrowska w soundtracku
Żródło:Film.wp.pl
Czytany 2619 razy

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem